Darmowa dostawa od 200 zł · Wysyłka w 24 h 🍄 10% zniżki na pierwsze zamówienie — kod: StarTrip Dyskretna paczka bez oznaczeń · wysyłka z Polski
Konto

Dlaczego w Holandii trufle są legalne, a grzyby nie

24 września, 2026 · Psychodeliki · 8 min czytania

Ciemne bryłkowate sklerocja grzybowe w przezroczystych pojemnikach na sklepowej ladzie obok teczki z dokumentami. Ilustracja do artykułu „Dlaczego w Holandii trufle są legalne, a grzyby nie"

W Amsterdamie sklerocja grzybowe, potocznie zwane magicznymi truflami, leżą na półkach smartshopów zupełnie jawnie. Te same gatunki w postaci owocnika figurują w wykazie Opiumwet jako zakazane. To nie jest niedopatrzenie ustawodawcy, lecz świadomy skutek tego, jak napisano przepis.

Ta historia pokazuje coś, co w rozmowach o psylocybinie zwykle ginie: status prawny materiału biologicznego nie wynika z tego, czym on jest, tylko z tego, jak opisano go w wykazie. Ta granica jest jednak lokalna dla Holandii i nie przenosi się na Polskę — do tego wrócimy na końcu, bo to najważniejsza część tekstu.

Zanim zapadł zakaz: paddo’s jako towar sklepowy

Przed 2008 rokiem świeże grzyby psylocybinowe — po niderlandzku paddo’s — sprzedawano w Holandii legalnie w smartshopach. Wynikało to nie z wyjątku, lecz z braku przepisu. Sama psylocybina i psylocyna znajdowały się w wykazie I holenderskiej ustawy narkotykowej, bo wymaga tego Konwencja Narodów Zjednoczonych o substancjach psychotropowych z 1971 roku. Konwencja kontroluje jednak substancje chemiczne, a nie organizmy, które je zawierają.

Opisuje to oficjalny raport oceny ryzyka przygotowany dla holenderskiego rządu przez CAM, jednostkę monitorującą nowe substancje. Czytamy w nim, że grzyby jako takie nie zostały objęte wykazem, bo nie wymienia ich konwencja ONZ, a sekretariat Międzynarodowego Organu Kontroli Środków Odurzających (INCB) stwierdził, że materiał naturalny zawierający psylocynę i psylocybinę nie podlega konwencji z 1971 roku.

24 marca 2007: zdarzenie, które przyspieszyło decyzję

Bezpośrednim tłem politycznym zakazu była śmierć siedemnastoletniej francuskiej turystki, która 24 marca 2007 roku odebrała sobie życie, skacząc z wiaduktu w Amsterdamie. W relacjach medialnych powiązano to zdarzenie ze spożyciem grzybów, a rodzice dziewczyny wskazywali, że jako osoba niepełnoletnia mogła kupić je w smartshopie.

Tu potrzebna jest uczciwość wobec faktów. W tej sprawie nie przeprowadzono sekcji zwłok ani badań toksykologicznych, więc związek przyczynowy nigdy nie został ustalony dowodowo. Także część innych ówczesnych doniesień o incydentach nie znalazła potwierdzenia — w jednym z głośnych przypadków z 2007 roku miejska służba zdrowia zaprzeczyła, by sprawca działał pod wpływem grzybów. To nie zmienia tragedii rodziny. Zmienia obraz tego, na czym oparto decyzję prawną.

Warto odnotować, że rządowa ocena ryzyka odradzała wprowadzenie zakazu, rekomendując zamiast tego regulację produktu i informację dla konsumentów. Minister zdrowia Ab Klink w piśmie do parlamentu z 19 października 2007 roku napisał wprost, że przedstawia stanowisko odbiegające od opinii CAM. Zakaz był więc rozstrzygnięciem politycznym podjętym wbrew własnej ekspertyzie rządu.

186 gatunków — i ani słowa o sklerocjach

Decyzję wykonano rozporządzeniem z 17 listopada 2008 roku (Staatsblad 2008, 486), które weszło w życie 1 grudnia 2008 roku. Do wykazu II dopisano dwie kategorie: grzyby naturalnie zawierające psylocynę lub psylocybinę — wyliczono 186 gatunków, wśród nich Psilocybe cubensis i Psilocybe semilanceata — oraz grzyby zawierające muscymol i kwas ibotenowy.

Kluczowe jest jedno słowo: paddenstoelen. Oznacza ono grzyb w potocznym rozumieniu, czyli owocnik — część wyrastającą nad podłoże. Sklerocjum jest inną strukturą tego samego organizmu: zbitą masą grzybni powstającą w podłożu. W rozporządzeniu nie pada ani razu słowo sclerotia, truffel ani mycelium. Przepis opisał jedną postać materiału i tylko ją objął.

Mechanizm jest dokładnie ten sam, który opisaliśmy przy zarodnikach i owocnikach: wykaz wymienia konkretną postać, a wszystko, co się w tym opisie nie mieści, zostaje poza jego zakresem.

Parlament potwierdził: to było świadome

Najczęstsze nieporozumienie brzmi, że Holendrzy przeoczyli sklerocja. Rozstrzyga to dokument parlamentarny z 28 grudnia 2011 roku, w którym minister zdrowia Edith Schippers odpowiedziała: „Dit was bekend toen de 186 soorten hallucinogene paddenstoelen per 1 december 2008 op lijst II van de Opiumwet werden geplaatst” — sklerocja nie podlegają Opiumwet i było to wiadome w chwili umieszczania 186 gatunków w wykazie.

Nie było pomyłki. Ustawodawca znał różnicę i zdecydował, że wykaz obejmie owocniki. Czym sklerocja są z punktu widzenia biologii i badań, opisaliśmy osobno w tekście o truflach psylocybinowych.

Podatek jako dowód legalności

Najlepszym potwierdzeniem, że nie chodzi o tolerowaną niejasność, jest holenderski spór podatkowy. Sklerocja sprzedawano w niższej stawce VAT jako artykuł spożywczy, aż w 2019 roku administracja skarbowa uznała, że należy im się stawka podstawowa, czyli 21 procent. Sprzedawcy poszli do sądu i przegrali: sąd w Hadze w wyroku opublikowanym w sierpniu 2022 roku uznał, że produktu nie można zakwalifikować jako żywności, a rok później podobnie orzekł sąd w Zeeland-West-Brabant.

Państwo, które spiera się o stawkę podatku od towaru, tym samym traktuje jego sprzedaż jako legalną działalność gospodarczą. Zastrzeżenie: to orzeczenia sądów niższych instancji, więc linia orzecznicza może jeszcze ewoluować.

Dlaczego ta granica nie działa w Polsce

Tu trzeba postawić sprawę bez żadnej dwuznaczności. Polskie prawo nie zna podziału na owocnik i sklerocjum, więc holenderskiego rozróżnienia nie da się do Polski przenieść.

Powód jest konstrukcyjny. Holandia dopisała do wykazu gatunki grzybów w określonej postaci i tym samym stworzyła kategorię, poza którą coś może wypaść. Polska nigdy tego nie zrobiła. Ustawa z 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii nie wymienia grzybów w ogóle — kontrolą objęte są psylocybina i psylocyna jako substancje psychotropowe grupy I-P (rozporządzenie Ministra Zdrowia z 17 sierpnia 2018 roku, t.j. Dz.U. 2024 poz. 1139: psylocyna poz. 76, psylocybina poz. 86), a materiał biologiczny traktuje się jako ich nośnik.

Skoro przepis mówi o substancji, a nie o postaci materiału, to nie ma znaczenia, czy nośnikiem jest owocnik, czy sklerocjum. Status jest ten sam. Art. 62 ust. 1 ustawy stanowi, że kto wbrew przepisom ustawy posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Szerzej o odpowiedzialności piszemy w tekście o tym, co grozi za uprawę grzybów psylocybinowych w Polsce.

Holandia nie jest tu żadnym europejskim wzorcem — każdy kraj rozstrzyga to własną konstrukcją przepisu, co widać choćby na przykładzie czeskiej legalizacji psylocybiny leczniczej.

Co w takim razie jest w Polsce legalne

Legalny jest materiał do obserwacji mykologicznych: zaszczepione podłoże w zamkniętym worku. Odpowiadają temu zestawy truflowe z grzybnią gatunków tworzących sklerocja, dopuszczone do obrotu jako materiał badawczy i obserwacyjny. Czym różnią się rodzaje materiału startowego, wyjaśniamy w przewodniku po grzybach psylocybinowych.

Przedmiotem sprzedaży jest grzybnia do obserwacji, a doprowadzenie jej do wytworzenia sklerocjów jest w Polsce zakazane.

FAQ

Czy mogę legalnie kupić trufle w Holandii i przywieźć do Polski?

Nie. Byłoby to przestępstwo w świetle polskiego prawa. Legalność zakupu w Holandii kończy się na holenderskiej granicy i nie ma żadnego przełożenia na Polskę. W polskim porządku prawnym materiał zawierający psylocybinę lub psylocynę jest nośnikiem substancji psychotropowej grupy I-P niezależnie od tego, gdzie został kupiony i w jakiej postaci. Posiadanie podlega art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, a przywóz i wewnątrzwspólnotowe nabycie regulowane są odrębnie — art. 55 ustawy przewiduje za nie surowszą odpowiedzialność niż za samo posiadanie. Nie ma znaczenia ilość ani przeznaczenie na własny użytek.

Czy sklerocjum i owocnik to ten sam organizm?

Tak. To dwie różne struktury tego samego grzyba: sklerocjum jest zbitą masą grzybni powstającą w podłożu, owocnik wyrasta ponad nie. Holenderski przepis rozdzielił je prawnie, choć biologicznie stanowią części jednego organizmu.

Czy w Holandii zakaz dotyczy psylocybiny, czy grzybów?

Obu, na dwóch poziomach. Psylocybina i psylocyna jako substancje trafiły do wykazu I Opiumwet wcześniej, na podstawie konwencji ONZ z 1971 roku. Rozporządzenie z 2008 roku dopisało do wykazu II same grzyby: 186 gatunków w postaci owocnika.

Czy sklerocja są legalne w innych krajach Unii?

Nie ma jednej odpowiedzi, bo nie ma tu wspólnej regulacji unijnej — każde państwo ma własny wykaz i własną konstrukcję przepisu, a status z jednego kraju nigdy nie przenosi się automatycznie na inny. W Polsce rozróżnienie na postać materiału w ogóle nie występuje.

Źródła

Artykuł ma charakter informacyjny i opisuje stan prawny oraz historię regulacji. Nie stanowi porady prawnej. Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *