Darmowa dostawa od 200 zł · Wysyłka w 24 h 🍄 10% zniżki na pierwsze zamówienie — kod: StarTrip Dyskretna paczka bez oznaczeń · wysyłka z Polski
Konto

Kamień filozoficzny — historia jednego grzyba z Tampy

24 września, 2026 · Grzyby psylocybinowe · 7 min czytania

Bulwiaste brunatne sklerocja i pojedynczy drobny owocnik na piaszczystej glebie, kadr przypominający miejsce znalezienia gatunku pod Tampą. Ilustracja do artykułu o odkryciu Psilocybe tampanensis

Drugi Międzynarodowy Kongres Mykologiczny trwał w Tampie od 27 sierpnia do 3 września 1977 roku. Ostatniego popołudnia dwóch uczestników wyszło z sali wykładowej w teren. Jeden z nich zauważył w piaszczystej trawie pojedynczy owocnik, którego nie potrafił przypisać do żadnego znanego mu gatunku.

Z tego jednego grzyba wziął się cały późniejszy obieg Psilocybe tampanensis — gatunku, którego sklerocja znane są dziś pod nazwą kamieni filozoficznych. To jeden z najdziwniejszych przypadków w historii mykologii: cała pula materiału funkcjonującego w kulturach na świecie wywodzi się z okazu znalezionego przez przypadek, po wagarach z konferencji.

Ostatnie popołudnie kongresu w Tampie

Kongres odbywał się na University of South Florida i był wydarzeniem dużego kalibru — zjechało na niego około 1260 uczestników z 55 krajów. Wśród nich był Steven H. Pollock, trzydziestoletni wówczas lekarz, który mykologią zajmował się z pasji i z uporem zawodowca, oraz Gary Lincoff, późniejszy autor popularnych przewodników grzybowych.

Relacje zgodnie podają, że ostatniego dnia obrad Pollock namówił Lincoffa na wyjście w teren zamiast na wykłady. Szukali miejscowych Panaeolus. Zamiast nich Pollock trafił na jeden nierozpoznany owocnik. Nie było drugiego, nie było kępy — był jeden grzyb w piaszczystym terenie.

Data tego znaleziska bywa podawana jako 3 września 1977 roku, czyli ostatni dzień kongresu, i to się zgadza z jego oficjalnym terminarzem. Sam patent, który Pollock złożył dwa lata później, mówi ostrożniej: okaz typowy, pojedynczy owocnik, zebrany przez zgłaszającego w czasie kongresu w Tampie latem 1977 roku.

Klon zamiast populacji

Pollock nie poprzestał na zasuszeniu okazu do zielnika. Jeszcze tego samego dnia pobrał z niego materiał i wyprowadził czystą kulturę — linię grzybni pochodzącą z jednego osobnika. Ta decyzja okazała się kluczowa, bo populacji, z której pochodził grzyb, praktycznie nie udało się odnaleźć ponownie.

Przez blisko dwie dekady gatunek znany był wyłącznie ze stanowiska typowego na południowy wschód od Brandon na Florydzie. Dopiero w 1996 roku Gastón Guzmán odnotował go na łące o piaszczystej glebie w lesie liściastym w hrabstwie Pearl River w Missisipi — w siedlisku bardzo podobnym do florydzkiego.

Konsekwencja jest osobliwa: materiał P. tampanensis prowadzony dziś w kulturach na całym świecie wywodzi się w przeważającej części z tego jednego klonu. W praktyce oznacza to skrajnie wąskie gardło genetyczne — zjawisko, które przy okazji dobrze pokazuje, jak mało wiemy o naturalnej zmienności rodzaju. Skalę tej luki widać w pierwszym dużym badaniu genomicznym rodzaju Psilocybe.

Opis naukowy: Guzmán i Pollock, 1978

Formalny opis gatunku ukazał się rok po znalezisku. Pollock połączył siły z Gastónem Guzmánem, meksykańskim mykologiem uznawanym za największego ówczesnego specjalistę od rodzaju Psilocybe. Praca A new bluing species of Psilocybe from Florida, U.S.A. ukazała się w czasopiśmie Mycotaxon, tom 7, zeszyt 2, strony 373–376, w 1978 roku. Okaz typowy trafił do zielnika Instituto Politécnico Nacional w Meksyku.

Warto zauważyć, jak zwyczajna to procedura i jak rzadko kończy się tak niezwykłą historią. Opisanie nowego gatunku Psilocybe to wciąż żywa praktyka — podobną drogą przeszedł choćby niedawno opisany Psilocybe ochraceocentrata.

Skąd wziął się kamień filozoficzny

Gatunek zyskał rozgłos nie dzięki owocnikom, lecz dzięki sklerocjom — zbitym, podziemnym strukturom ze splecionej grzybni, które grzyb wytwarza jako formę przetrwalną na trudne warunki. Sklerocjum nie jest owocnikiem i nie wytwarza zarodników; handlowa nazwa „trufle” jest myląca, bo prawdziwe trufle to owocniki zupełnie innej grupy grzybów. Szerzej rozkładamy to na części w tekście o truflach psylocybinowych.

Nazwy wymyślał sam Pollock i nie oszczędzał się. W obiegu funkcjonowały u niego the rock of ages, the cosmic camote, the superfantastic mega-galactic camotillo i wreszcie the philosopher’s stone. Przyjęła się ta ostatnia i to ona przeszła do polszczyzny jako kamień filozoficzny.

Słowo camote nie było przy tym jego wymysłem. Pollock zaczerpnął je z języka opisu Mazateków, którzy hiszpańskim słowem camote (batat) określali duże sklerocja świętego u nich gatunku Psilocybe caerulescens. Ten trop widać wprost w dokumentacji patentowej.

Patent na grzyba

11 lipca 1979 roku Pollock złożył w amerykańskim urzędzie patentowym wniosek o patent roślinny na wyprowadzoną przez siebie odmianę. Dokument nosi tytuł Camote plant i ma jedno jedyne zastrzeżenie: nowa i odrębna odmiana rośliny camote, zasadniczo taka, jak przedstawiona i opisana.

Patent PP4,759 został przyznany 18 sierpnia 1981 roku — ponad pół roku po śmierci zgłaszającego. Z dzisiejszej perspektywy to dokument osobliwy podwójnie: grzyb opatentowany jako roślina, na nazwisko człowieka, który nie dożył decyzji urzędu.

Śmierć Stevena Pollocka

Steven Hayden Pollock urodził się 12 sierpnia 1947 roku. Zginął od postrzału w San Antonio w Teksasie na przełomie stycznia i lutego 1981 roku, w wieku 33 lat. Nikomu nigdy nie postawiono zarzutów i sprawa pozostaje nierozwiązana.

W 2013 roku dziennikarz Hamilton Morris opublikował w miesięczniku Harper’s obszerne śledztwo reporterskie na temat tej śmierci. Wokół sprawy narosło przez dekady wiele hipotez; żadna nie doczekała się rozstrzygnięcia przed sądem, więc poprzestajemy na tym, co ustalone: okoliczności są znane tylko częściowo, a postępowanie nigdy nie zakończyło się aktem oskarżenia.

Co z tego znaleziska zostało w obiegu badawczym

Linia wyprowadzona przez Pollocka przetrwała swojego odkrywcę o kilka dekad i funkcjonuje dziś w obrocie jako materiał do obserwacji mykologicznych — zarówno w postaci płynnych kultur, jak i gotowych zestawów, takich jak growkit truflowy Tampanensis. Z punktu widzenia historii nauki jest w tym pewna ciągłość: to wciąż ten sam materiał genetyczny, który we wrześniu 1977 roku leżał w piasku pod Tampą.

Polskie prawo podchodzi do tego bez odwołań do gatunków. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii nie wymienia grzybów: kontrolą objęte są psylocybina i psylocyna jako substancje z grupy I-P, a owocnik traktuje się jako ich nośnik. Numery pozycji w wykazie ministra zdrowia to 76 dla psylocyny i 86 dla psylocybiny. Posiadanie substancji z tej grupy jest w Polsce przestępstwem. Dlaczego przy takim ujęciu inaczej wypada status zarodników, tłumaczymy w tekście o tym, dlaczego zarodniki są legalne, a owocniki nie.

Przedmiotem sprzedaży jest grzybnia do obserwacji, a doprowadzenie jej do wytworzenia sklerocjów jest w Polsce zakazane.

FAQ

Kiedy i gdzie znaleziono Psilocybe tampanensis?

W okolicach Tampy na Florydzie, podczas II Międzynarodowego Kongresu Mykologicznego (27 sierpnia – 3 września 1977). Część źródeł wskazuje konkretnie 3 września 1977, czyli ostatni dzień obrad; dokumentacja patentowa podaje ogólniej „lato 1977”. Znalazcą był Steven H. Pollock, towarzyszył mu Gary Lincoff.

Czy gatunek odnaleziono później w naturze?

Bardzo rzadko. Przez niemal dwie dekady znany był wyłącznie ze stanowiska typowego pod Brandon na Florydzie. Udokumentowane ponowne znalezisko pochodzi z 1996 roku z hrabstwa Pearl River w Missisipi i zawdzięczamy je Gastónowi Guzmánowi.

Kto nazwał sklerocja kamieniem filozoficznym?

Steven Pollock. Używał kilku określeń — the rock of ages, the cosmic camote, the superfantastic mega-galactic camotillo — ale w powszechnym obiegu utrwaliło się the philosopher’s stone.

Jak to możliwe, że grzyb opatentowano jako roślinę?

Amerykańskie prawo patentowe przewidywało wówczas ochronę odmian rozmnażanych wegetatywnie, a wniosek Pollocka mówił o „roślinie camote”. Patent PP4,759 przyznano 18 sierpnia 1981 roku, ponad pół roku po śmierci zgłaszającego. Dziś taka klasyfikacja grzyba byłaby nie do obrony.

Jaki jest status prawny psylocybiny w Polsce?

Psylocybina i psylocyna są substancjami psychotropowymi z grupy I-P (poz. 86 i 76 wykazu ministra zdrowia). Posiadanie ich jest przestępstwem. Ustawa nie wymienia żadnego gatunku grzyba z nazwy — owocnik traktowany jest jako nośnik tych substancji.

Materiał ma charakter informacyjny i historyczny, przeznaczony dla osób pełnoletnich.

Źródła

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *