Darmowa dostawa od 200 zł · Wysyłka w 24 h 🍄 10% zniżki na pierwsze zamówienie — kod: StarTrip Dyskretna paczka bez oznaczeń · wysyłka z Polski
Konto

Reishi — dlaczego pod jedną nazwą kryją się dwa gatunki

10 września, 2026 · Grzyby funkcjonalne · 9 min czytania

Dwa lakierowane, czerwonobrązowe kapelusze reishi o nieco innym odcieniu, leżące razem na drewnianym stole. Ilustracja do artykułu „Reishi — dlaczego pod jedną nazwą kryją się dwa gatunki”.

Reishi jest nazwą handlową, nie gatunkową. Trafia pod nią materiał co najmniej dwóch różnych grzybów: europejskiej lakownicy żółtawej Ganoderma lucidum i wschodnioazjatyckiego lingzhi, które w 2012 roku opisano jako odrębny gatunek Ganoderma lingzhi. Obie nazwy nadal krążą na opakowaniach zamiennie, a w starszym piśmiennictwie naukowym występuje wyłącznie ta pierwsza.

Dla kogoś, kto czyta badanie i patrzy na etykietę, to nie jest ciekawostka nomenklaturowa. To pytanie, czy praca naukowa i produkt w ogóle dotyczą tego samego organizmu. Poniżej: co dokładnie rozdzielono, jak daleko od siebie stoją oba gatunki, co pokazało sekwencjonowanie produktów z rynku i jaki status ma lakownica w Polsce.

Co dokładnie rozdzielono w 2012 roku

Gatunek europejski ma najstarszą metrykę. Opisał go Curtis w 1781 roku jako Boletus lucidus, na podstawie okazu zebranego pod Londynem, a w 1881 roku fiński mykolog Petter Karsten przeniósł go do nowo utworzonego rodzaju Ganoderma — stąd pełny zapis nazwy Ganoderma lucidum (Curtis) P. Karst. Lakownica żółtawa jest gatunkiem typowym całego rodzaju.

Przez ponad sto lat tę europejską nazwę stosowano również do grzyba hodowanego w Azji Wschodniej pod nazwami lingzhi i reishi. Wątpliwości narastały wraz z analizami molekularnymi. Rozstrzygnął je zespół Cao, Wu i Dai w Fungal Diversity (2012), łącząc cechy morfologiczne z sekwencjami sześciu markerów: rejonu ITS rDNA oraz mt-SSU, RPB1, RPB2 i TEF1-α. Wniosek: azjatyckie lingzhi jest osobnym gatunkiem, dla którego autorzy ustanowili nazwę Ganoderma lingzhi.

Spór o nazwę trwał dłużej i nie jest zamknięty: dla chińskiego materiału proponowano też G. sichuanense, a propozycję jej typifikacji odrzucono w 2015 roku. W 2023 roku zespół Du i współautorów ponownie zbadał holotyp G. sichuanense i uznał obie nazwy za odnoszące się do jednego gatunku — *Index Fungorum i GBIF prowadzą dziś Ganoderma lingzhi jako synonim G. sichuanense**. W obrocie handlowym i w piśmiennictwie nadal dominuje jednak zapis lingzhi* i takiego używamy niżej, zaznaczając, że nazwa bieżąca w rejestrach brzmi inaczej. Rewizje tego typu są w mykologii normą — metodami genetycznymi uporządkowano również 39 gatunków rodzaju Psilocybe i wciąż opisuje się gatunki całkiem nowe.

Europejska lakownica i azjatyckie lingzhi nie są bliskimi krewnymi

Rozdzielenie nazw nie oznacza dwóch bliźniaczych form. Analiza wielogenowa mówi co innego.

Zespół Zhou i współpracowników przebadał w 2015 roku 32 kolekcje z Azji, Europy i Ameryki Północnej, łącząc cechy morfologiczne z sekwencjami czterech markerów. W obrębie kompleksu Ganoderma lucidum wyodrębniono 13 gatunków, które rozpadły się na trzy linie rozwojowe. G. lingzhi trafiła do linii A, razem z G. curtisii, G. resinaceum i G. sessile; G. lucidum — do linii B, razem z G. oregonense i G. tsugae. Autorzy odnotowali przy tym, że linii tych nie da się opisać zasięgiem geograficznym.

Innymi słowy: oba grzyby sprzedawane jako reishi są sobie dalszymi krewnymi niż europejska lakownica i północnoamerykańska G. tsugae, której pod tą nazwą nikt nie sprzedaje.

Co siedzi w produktach z rynku — wynik sekwencjonowania

Najbardziej konkretną odpowiedź o zawartość opakowań dał zespół Loyda w Frontiers in Microbiology (2018): analiza 37 produktów — 20 komercyjnych (kapsułki, proszki, tabletki, kawa, herbata) i 17 zestawów do samodzielnej hodowli. Każdą próbkę sekwencjonowano w rejonie ITS metodą Sangera, a produkty komercyjne dodatkowo na platformie Illumina MiSeq, żeby wykryć kilka gatunków naraz.

Wyniki:

⚠ Badanie dotyczyło rynku amerykańskiego i jednej próby z 2018 roku — tych liczb nie przenosi się na polskie półki. Pokazuje jednak skalę rozjazdu między nazwą a zawartością.

Dwa szczepy sprzedawane pod jedną nazwą różnią się składem

Różnica sięga chemii. Zespół Hennickego opisał w 2016 roku w Phytochemistry dwa szczepy oferowane komercyjnie jako G. lucidum przez jedną belgijską firmę. Analiza morfologii oraz sekwencji ITS i beta-tubuliny pokazała, że M9720 to G. lucidum w ścisłym rozumieniu, grupujący się z sekwencjami europejskimi, a M9724 — G. lingzhi, grupujący się z wschodnioazjatyckimi.

Metodą UPLC-ESIMS porównano następnie profile metabolitów wtórnych. Wyciąg etanolowy z owocników G. lucidum zawierał znacznie mniej kwasów triterpenowych niż wyciąg z G. lingzhi; z wysoką zawartością tych związków autorzy powiązali gorzki smak owocników i wyciągu. Kwasy ganoderowe i pozostałe triterpenoidy są dla tej grupy związkami charakterystycznymi; tutaj mają znaczenie wyłącznie jako parametr składu surowca.

Lakownica żółtawa rośnie w Polsce i jest gatunkiem chronionym

Europejska Ganoderma lucidum nosi polską nazwę lakownica żółtawa, w starszych tekstach spotykaną też jako lakownica lśniąca. Wyrasta latem i jesienią na drewnie drzew liściastych, najczęściej dębu, zwykle na martwych pniakach i korzeniach. Jest rzadka: do 2020 roku podano z terenu Polski około 150 stanowisk, a na czerwonej liście grzybów wielkoowocnikowych figuruje w kategorii R — gatunek rzadki, potencjalnie zagrożony.

Ma też status prawny, którego polskie opisy handlowe zwykle nie podają. Rozporządzenie Ministra Środowiska z 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej grzybów wymienia lakownicę żółtawą w załączniku nr 2, pozycja 32 — wśród gatunków objętych ochroną częściową. Figuruje też w załączniku nr 3, wśród gatunków dopuszczonych do pozyskiwania za zezwoleniem, ze wskazanym sposobem: ręczny zbiór owocników, bez naruszania drewna, na którym wyrastają. Historia tego statusu jest zmienna: w latach 1995–2004 gatunek podlegał ochronie częściowej, w latach 2004–2014 ochronie ścisłej, a od 2014 roku ponownie częściowej.

⚠ Ochrona gatunkowa dotyczy okazów dziko występujących. Nie zakazuje obrotu surowcem pochodzącym z upraw towarowych — o czym mowa w następnej sekcji. Praktyczny wniosek: kto znajdzie lakownicę w lesie, patrzy na gatunek chroniony, a nie na surowiec do zebrania. Które jeszcze gatunki grzybów w polskich lasach mają własny status prawny, zbieramy w osobnym zestawieniu.

Wykaz żywnościowy wymienia tylko jedną z tych nazw

Obrót grzybami w żywności reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia z 17 maja 2011 r. w sprawie grzybów dopuszczonych do obrotu, którego załącznik nr 1 otrzymał nowe brzmienie rozporządzeniem z 3 listopada 2022 r. (Dz.U. 2022 poz. 2365).

W wykazie, pod pozycją 18, stoi: lakownica żółtawa — Ganoderma lucidum (Curtis) P. Karst., pochodząca wyłącznie z uprawy lub spoza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Ten sam warunek pochodzenia zapisano przy soplówce jeżowatej, twardniku japońskim i żagwicy listkowatej.

Dwie rzeczy warto z tego wyczytać. Po pierwsze, wykaz posługuje się klasycznym zapisem G. lucidum, a nazwa G. lingzhi w nim nie występuje — to jest pytanie o interpretację nomenklatury, a nie ustalenie o czyimkolwiek produkcie. Po drugie, forma surowca ma znaczenie osobne: w dokumentacji konsultacji statusu prowadzonej dla Komisji Europejskiej odwodniony proszek z grzybni Ganoderma lucidum zakwalifikowano jako nową żywność, mimo że owocnik ma udokumentowaną historię spożycia w Unii sprzed 15 maja 1997 r. — bo równoważności grzybni i owocnika pod względem składu nie wykazano.

Co z tego wynika przy czytaniu badań

Reishi jest jednym z nielicznych gatunków z tej grupy, dla których powstały przeglądy Cochrane.

Przegląd z 2016 roku dotyczący zastosowań onkologicznych włączył pięć badań z randomizacją. Autorzy ocenili jakość metodologiczną badań pierwotnych jako ogólnie niezadowalającą, odnotowali, że żadne z nich nie rejestrowało przeżycia odległego, i zakończyli wnioskiem, że zebrane dane nie dają wystarczających podstaw, by stosować ten gatunek jako leczenie pierwszego rzutu w chorobie nowotworowej.

Przegląd z 2015 roku dotyczący czynników ryzyka sercowo-naczyniowego objął pięć badań i łącznie 398 uczestników. Dane do analizy statystycznej pochodziły z trzech prób z placebo, prowadzonych przez 12–16 tygodni u osób z cukrzycą typu 2. Nie stwierdzono istotnej statystycznie różnicy wobec placebo w HbA1c, cholesterolu całkowitym, frakcji LDL ani we wskaźniku masy ciała. Wniosek autorów: dowody z tak niewielkiej liczby prób nie przemawiają za takim zastosowaniem.

🔴 I teraz rzecz kluczowa dla tego tekstu: oba przeglądy opisują materiał nazwą Ganoderma lucidum, bo taka nazwa figuruje w badaniach pierwotnych. Wyszukiwania obejmowały bazy chińskie, a część włączonych prac opublikowano w Chinach. Przy materiale sprzed rewizji z 2012 roku nazwa ta obejmowała oba gatunki, a same przeglądy nie relacjonują molekularnego potwierdzenia tożsamości surowca. Nie da się więc powiedzieć na podstawie samej nazwy w tytule pracy, którego gatunku dotyczył wynik.

Po czym poznać, o którym gatunku mowa

Praktyczna lista rzeczy sprawdzalnych, bez wchodzenia w ocenę produktów:

Kolejne teksty tego klastra — o soplówce jeżowatej, chadze, cordycepsie i o samych regulacjach — pojawiają się na blogu psyloshop.pl.

Materiał ma charakter informacyjny i nie jest poradą prawną. Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.

Źródła

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *