Darmowa dostawa od 200 zł · Wysyłka w 24 h 🍄 10% zniżki na pierwsze zamówienie — kod: StarTrip Dyskretna paczka bez oznaczeń · wysyłka z Polski
Konto

Psylocybina a choroba Parkinsona. Pierwsze dane z badań

17 września, 2026 · Badania · 6 min czytania

Laska do chodzenia oparta o krzesło w sali badań klinicznych, na stoliku mankiet ciśnieniomierza i szklana szalka z suszonymi grzybami. Ilustracja do artykułu „Psylocybina a choroba Parkinsona. Pierwsze dane z badań".

Czy psylocybina może pomóc osobom z chorobą Parkinsona? Na razie wiadomo niewiele, ale pierwszy krok został zrobiony. W kwietniu 2025 roku w czasopiśmie „Neuropsychopharmacology” ukazały się wyniki otwartego badania pilotażowego zespołu Ellen Bradley i Joshuy Woolleya z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF). Wzięło w nim udział 12 osób z łagodną lub umiarkowaną postacią choroby i współistniejącą depresją lub lękiem.

Autorzy piszą, że to pierwsze dane o działaniu psylocybiny w jakiejkolwiek chorobie neurodegeneracyjnej. Nastrój uczestników się poprawił, a poważnych zdarzeń niepożądanych nie było. Badanie nie miało jednak grupy kontrolnej, więc jego wyniki są sygnałem do dalszych prac, a nie dowodem skuteczności.

Dlaczego depresja i lęk w Parkinsonie to osobny problem

Chorobę Parkinsona kojarzy się przede wszystkim z drżeniem i spowolnieniem ruchowym. Równie uciążliwe bywają jednak objawy pozaruchowe, a wśród nich depresja i lęk należą do najczęstszych. Obniżają jakość życia i przyspieszają utratę samodzielności. Autorzy zwracają uwagę, że obecne metody leczenia zaburzeń nastroju w tej chorobie mają ograniczoną skuteczność, a nowych badań jest bardzo mało.

Dlaczego wcześniej wykluczano chorych

Osoby z chorobami neurodegeneracyjnymi nie brały dotąd udziału w badaniach nad psylocybiną z kilku powodów:

Jak wyglądało badanie UCSF

Było to badanie jednoramienne: wszyscy uczestnicy otrzymali tę samą interwencję, bez porównania z placebo. Włączano osoby w wieku 40–75 lat. Wykluczono m.in. chorych z poważną chorobą serca, zaburzeniami poznawczymi, historią manii lub psychozy oraz przyjmujących leki, które mogłyby wchodzić w niebezpieczne interakcje, w tym leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI i agonistów dopaminy.

Pierwsze trzy osoby nie przyjmowały leków dopaminergicznych. Dopiero po przeanalizowaniu ich bezpieczeństwa włączono dziewięć osób leczonych lewodopą, które kontynuowały swoje leczenie.

Każdy uczestnik przeszedł dwie sesje w odstępie około dwóch tygodni: najpierw z niższą dawką, pełniącą rolę sprawdzianu bezpieczeństwa, potem z wyższą. Sesje odbywały się w szpitalnej jednostce badawczej, pod stałym nadzorem terapeuty i lekarza, z noclegiem na miejscu. Całość uzupełniały spotkania psychoterapeutyczne przed sesjami i po nich.

Wyniki: bezpieczeństwo

Poważnych zdarzeń niepożądanych nie odnotowano. Działania niepożądane wystąpiły jednak u dziesięciu z dwunastu osób, głównie w dniu sesji: lęk, nudności, ból głowy, wzrost ciśnienia i tętna. Przy wyższej dawce ciśnienie przekroczyło przyjęty w badaniu próg u połowy uczestników. Wszystkie te epizody minęły samoistnie w trakcie sesji.

Dwie osoby przeżyły w czasie sesji silny lęk. U jednej z nich utrzymywało się subiektywne pogorszenie sprawności ruchowej przez około miesiąc, choć skala kliniczna go nie wykazała. Ta sama osoba zgłaszała później myśli o skorzystaniu w przyszłości ze wspomaganej śmierci, bez zamiaru działania. Autorzy podkreślają, że te przypadki pokazują ryzyko związane z intensywnymi sesjami psychodelicznymi — nawet w kontrolowanych warunkach.

Nie zaobserwowano nasilenia objawów psychotycznych ani pogorszenia funkcji poznawczych.

Wyniki: nastrój i objawy choroby

Poprawa ruchowa zaskoczyła samych badaczy. Proponują trzy wyjaśnienia — bezpośredni wpływ na sieci regulowane przez dopaminę, pośredni wpływ lepszego nastroju albo oddziaływanie na procesy samej choroby — i żadnego nie rozstrzygają.

Najważniejsze ograniczenia

Autorzy sami wymieniają ich kilka. Próba była mała i otwarta, a w badaniach nad psychodelikami oczekiwania uczestników silnie wpływają na wyniki. Efekt placebo jest też dobrze znany w leczeniu choroby Parkinsona. Wszyscy uczestnicy byli biali i mieli łagodną lub umiarkowaną postać choroby. Psylocybinę połączono z psychoterapią, więc nie da się oddzielić wpływu substancji od wpływu terapii.

Jakie badania trwają

Dane z obu ośrodków mają zostać połączone we wspólnej publikacji.

Co to oznacza dla chorych i ich bliskich

Na dziś — nic, co zmieniałoby leczenie. Psylocybina nie jest zarejestrowanym lekiem na depresję w chorobie Parkinsona, a w Polsce jest substancją nielegalną. Jej interakcje z lekami przeciwparkinsonowskimi dopiero się bada, a z pilotażu wykluczono osoby z częstymi chorobami współistniejącymi. Wszelkie zmiany w terapii omawia się z neurologiem i psychiatrą.

Warto też pamiętać, jak długa jest droga od pilotażu do leku. Pokazują to dane z trzeciej fazy badań nad psylocybiną w depresji lekoopornej oraz nasz przegląd psylocybina a depresja.

Podsumowanie

Pilotaż UCSF pokazał, że psylocybinę podawaną w kontrolowanych warunkach dało się przebadać u osób z chorobą Parkinsona bez poważnych zdarzeń niepożądanych i z poprawą nastroju. To wstępny sygnał z 12 osób bez grupy kontrolnej — o skuteczności rozstrzygną dopiero trwające badania randomizowane.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.

FAQ

Czy psylocybina leczy chorobę Parkinsona?

Nie ma na to dowodów. Pilotaż dotyczył depresji i lęku u osób z chorobą Parkinsona, a nie samej choroby. Poprawa objawów ruchowych była nieoczekiwanym wynikiem małego badania bez grupy kontrolnej.

Ile osób wzięło udział w badaniu?

Dwanaście — siedmiu mężczyzn i pięć kobiet, średnio w wieku około 63 lat, z łagodną lub umiarkowaną postacią choroby.

Czy psylocybina pogarszała objawy psychotyczne?

W tym badaniu nie. Uczestnicy mieli jednak na starcie niewiele takich objawów, a osoby z historią psychozy wykluczono, więc wniosku nie można przenosić na wszystkich chorych.

Czy w Polsce prowadzi się takie badania?

Według dostępnych rejestrów trwające badania psylocybiny w chorobie Parkinsona prowadzą ośrodki w Stanach Zjednoczonych. W Polsce psylocybina jest substancją nielegalną.

Źródła

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *