Darmowa dostawa od 200 zł · Wysyłka w 24 h 🍄 10% zniżki na pierwsze zamówienie — kod: StarTrip Dyskretna paczka bez oznaczeń · wysyłka z Polski
Konto

Neuropatia po chemioterapii a psylocybina: co wiemy

15 września, 2026 · Badania · 6 min czytania

Kamerton i młoteczek neurologiczny na białym blacie obok szklanej szalki z suszonymi grzybami, w tle rozmyty stojak do kroplówki. Ilustracja do artykułu „Neuropatia po chemioterapii a psylocybina: co wiemy”.

Neuropatia po chemioterapii to uszkodzenie nerwów obwodowych przez leki przeciwnowotworowe. Objawia się drętwieniem, mrowieniem albo pieczeniem w palcach dłoni i stóp, a u części chorych utrzymuje się długo po zakończeniu leczenia. We wrześniu 2026 roku czasopismo „Science” opisało eksperyment, w którym psylocybina uchroniła przed nią myszy.

Zanim ktokolwiek uzna to za nadzieję dla siebie lub bliskiej osoby, warto zrozumieć dwie rzeczy: czym właściwie jest ta dolegliwość i dlaczego wynik uzyskany na zwierzętach dzieli od gabinetu onkologa jeszcze kilka lat pracy.

Czym jest neuropatia po chemioterapii

To rodzaj polekowego uszkodzenia nerwów czuciowych, rzadziej także ruchowych. Wywołują ją przede wszystkim pochodne platyny, na przykład cisplatyna, oraz taksany, takie jak paklitaksel i docetaksel — leki podawane m.in. przy nowotworach piersi, jelita czy regionu głowy i szyi.

Charakterystyczny jest układ objawów. Zaczynają się symetrycznie, od koniuszków palców, i mogą z czasem obejmować całe dłonie i stopy. Najczęściej chorzy opisują:

Jak często się zdarza

Przegląd, który zebrał dane 4179 chorych z trzydziestu jeden badań i ukazał się w piśmie „Pain”, pokazał, że miesiąc po chemioterapii objawy zgłaszało średnio dwóch na trzech pacjentów. Po upływie co najmniej pół roku dolegliwości wciąż dotyczyły mniej więcej co trzeciej osoby.

Dlaczego tak trudno jej zapobiec

Według wytycznych ASCO, amerykańskiego towarzystwa onkologicznego, obecnie nie istnieje żaden lek zalecany do zapobiegania tej neuropatii. Gdy już wystąpi i boli, jedynym środkiem o wystarczających dowodach jest duloksetyna, a jej działanie bywa skromne.

W praktyce najskuteczniejszym narzędziem pozostaje modyfikacja samej chemioterapii: przesunięcie cyklu, zmniejszenie dawki leku albo jego zmiana. Dlatego tak ważne jest, by pacjent zgłaszał pierwsze objawy od razu, a nie dopiero wtedy, gdy przeszkadzają w codziennym życiu.

Co pokazało badanie z psylocybiną

Zespół z MD Anderson Cancer Center w Houston podawał myszom psylocybinę jeszcze przed chemioterapią. Wystarczyły dwa podania, by zwierzęta nie rozwinęły nadwrażliwości na dotyk przez kolejne cykle leczenia, a w ich skórze zachowały się drobne zakończenia nerwowe.

Żeby zrozumieć, jak to możliwe, pomyśl o nerwie czuciowym jak o bardzo długim przewodzie zasilanym energią z jednego końca. Mitochondria, czyli komórkowe „elektrownie”, muszą dotrzeć aż do jego drugiego końca w skórze palca. Chemioterapia blokuje ich wędrówkę i zakończenia nerwów zaczynają obumierać. Psylocybina, działając przez receptor serotoninowy 5-HT2A, utrzymała tę wędrówkę w ruchu.

Dwa wyniki są szczególnie ważne. Po pierwsze, u myszy z nowotworem chemioterapia działała równie skutecznie z psylocybiną, jak bez niej. Po drugie, rolę mitochondriów zespół sprawdził także na ludzkich komórkach nerwowych w laboratorium.

Dlaczego badanie na myszach to dopiero początek

Zespół ASCO, przygotowując wytyczne z 2020 roku, przejrzał 28 badań nad zapobieganiem tej neuropatii — i nie zarekomendował ani jednego środka. Poprzeczka dla nowych kandydatów jest więc wysoko. Oto najważniejsze powody ostrożności:

Ciekawostka, która może okazać się ważna: substancja działająca na identyczny receptor, lecz niewywołująca efektów psychodelicznych, dawała myszom podobną ochronę. Jeśli to się potwierdzi, przyszły lek może w ogóle nie przypominać psylocybiny.

To zresztą nie pierwszy sygnał, że psychodeliki mogą mieć coś wspólnego z bólem — pisaliśmy już o wstępnych badaniach psylocybiny w bólu przewlekłym i o psylocybinie w klasterowych bólach głowy. W onkologii psylocybina jest dotąd najlepiej zbadana w innym obszarze: lęku i depresji u chorych na raka.

Co z tego wynika dla pacjenta w Polsce

Na dziś — nic, co można by zastosować. Psylocybina jest w Polsce substancją nielegalną i nie jest dostępna w żadnej terapii, a badania nad jej medycznym wykorzystaniem wciąż trwają. Jeśli w trakcie chemioterapii pojawia się drętwienie lub pieczenie palców, właściwym krokiem jest rozmowa z onkologiem prowadzącym.

Podsumowanie

Neuropatia po chemioterapii jest częsta, bywa trwała i nie ma dziś profilaktyki — a psylocybina chroniła przed nią myszy, co jest obiecującym, ale bardzo wczesnym etapem badań. Odpowiedź na pytanie, czy podobnie zadziała u ludzi, przyniesie dopiero badanie kliniczne, którego wyniki poznamy za kilka lat.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.

FAQ

Jakie są pierwsze objawy neuropatii po chemioterapii?

Zwykle mrowienie, drętwienie lub pieczenie w koniuszkach palców dłoni i stóp, czasem nadwrażliwość na zimno. Objawy pojawiają się symetrycznie, po obu stronach ciała.

Czy neuropatia po chemioterapii mija?

U części pacjentów objawy słabną w ciągu kilku miesięcy, ale mniej więcej co trzecia osoba ma je jeszcze pół roku po leczeniu lub dłużej.

Czy psylocybina leczy neuropatię u ludzi?

Nie ma na to dowodów. Wyniki dotyczą myszy i komórek w laboratorium, a badanie z udziałem pacjentów jest dopiero przygotowywane.

Kiedy poznamy wyniki u ludzi?

Nieprędko. Badanie NeuroGuard ma ruszyć jesienią 2026 roku, a jego zakończenie rejestr przewiduje na początek 2031 roku.

Źródła

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *